Światełko z Oblęgorka

Wracał kiedyś chłop furmanką do domu do Oblęgorka. Było już późno ciemno się zrobiło. Na drogach nikogo nie było, jechał sam. Przejeżdżał w pobliżu miejsca gdzie kiedyś grzebano umarłych na cholerę. W pobliżu było bajorko po minionych ulewnych deszczach, przy wodzie na ziemi było małe blade światełko. Chłop zauważył je ale pomyślał ze to może gwiazda albo księżyc się w wodzie odbija. Minął obojętnie. Przestało mu być obojętne gdy zobaczył że światełko zeszło z ziemi i przysiadło na końcu wozu. Zaczął co jakiś czas oglądać się na coś świecącego ale to coś nieruchomo tkwiło w jednym miejscu. Tak dojechali na podwórze. Gdy stanęli światełko zeszło i chłop usłyszał głos „Bóg zapałać żeś mnie podwiózł”. Chłop odpowiedział „Bóg zapłać żeś mi świecił”. Wtedy światełko zniknęło.

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *