Podczas ceremonii pogrzebowej policjanta zabitego przez dżihadystę jeden z funkcjonariuszy odmówił podania ręki prezydentowi Francji Francois Hollande’owi. Był to gest protestu wobec sytuacji we francuskiej policji i bezradności państwa wobec terroryzmu. Prezydent witał się po kolei ze stojącymi w szeregu funkcjonariuszami policji. Kiedy doszedł do policjanta stojącego o kulach, ten nie podał mu ręki. Hollande minął więc funkcjonariusza i witał się z kolejnymi osobami.Również premier Manuel Valls został potraktowany przez funkcjonariusza w ten sam sposób. Premier jednak na chwilę się zatrzymał i zagadnął policjanta.

print