Pogrzeb kpt. Aleksandra Życińskiego

Po 68 latach Zgórski las oddał to, co było jego tajemnicą po latach Aleksander Życiński godnie i z honorami został pochowany na cmentarzu w Bliżynie. Został pochowany Żołnierz podziemia niepodległościowego. Cześć jego pamięci. Był to dzień, w którym wszyscy się jednoczymy, był to dzień zadumy i refleksji. Co kierowało takimi ludźmi jak Aleksander Życiński, którzy postanowili na szali własne życie w czasach, kiedy pogoń za karierą sławą i pieniędzmi zaciera nam obraz tego, co w życiu najważniejsze. Bóg Honor Ojczyzna. Bóg i dekalog i to, co z niego wynika Honor, czyli to, co czyni nas ludźmi wartościowymi i uczciwymi oraz Ojczyzna to, co nas fizycznie na tej ziemi łączy to za co Aleksander poświęcił to, co jest tu na ziemi najcenniejsze, czyli życie, Chciałbym podziękować tu, osobie, dzięki której Aleksander Życiński został odnaleziony, czyli Leszkowi Błaszczykowi synowi słynnego Henia Błaszyka z „ Pogromu Kieleckiego” to tak naprawdę jest osoba, dzięki której to wszystko się zaczęło. Ludziom, którzy przyczynili się do odnalezienia „Wilczura” było wielu i im z tego miejsca dziękuje. Dziękuje też Bartłomiej Kuraś Kania za to, że ten temat zaczął i Fundacji Niezłomni. Osób można wymieniać wiele, ale te dwie osoby miały milowy wkład i oczywiście Adam Tutaj, który był tym , który naprowadził na trop tego miejsca. Można się spierać w wielu sprawach, ale Oni Wilczur, Bem, Hubal, Zagończyk….oraz wielu innych oddali to, co dla nas nie ma wymiaru w żadnej formie. Oddajemy swoje życie na pastwę złudnych nałogów np. narkomania zatracamy się z „parciu” na sławę czy robimy to dla zysku a Oni? Klęknijmy przed nimi, bo to, co Oni Ci ludzi, którzy nie mają, nawet grobu, robili to dla czegoś, co teraz nie mieści się w europejskich realiach za Ojczyznę za Polskę tą wolną i niepodległą.

Aleksander Zyciński, syn Wacława i Marii, urodził się 16 lipca 1926 r. w Cechówce, powiatu warszawskiego. W czasie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej, a następnie działał w organizacji Narodowe Siły Zbrojne. Za przynależność do tej organizacji został wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgu Łódzkiego w Łodzi na sesji wyjazdowej w Radomiu z dnia 23 października 1945 r. skazany na 7 lat więzienia. Karę tę złagodzono mu jednak na podstawie amnestii w marcu 1947 r. i został on wówczas zwolniony, z więzienia. Trafił do Suchedniowa, gdzie nawiązał na nowo kontakty konspiracyjne i został dowodcą oddziału Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W konspiracji Aleksander Życiński nosił pseudonim „Wilczur”. Oddział WiN pod jego dowództwem działał na terenie kilku powiatów, głównie kieleckiego, iłżeckiego oraz radomskiego. „Wilczur” i żołnierze jego oddziału dokonali w 1947 i 1948 roku wielu akcji paraliżujących, jak też ograniczających funkcjonowanie aparatu bezpieczeństwa publicznego, jak i Milicji Obywatelskiej. Dokonywali napadów na społdzielnie i terroryzowali członków PPR oraz lokalnych władz komunistycznych. Jeszcze w kwietniu 1948 r. otoczony przez oddziały funkcjonariuszy KBW i UB zdołał wyjść z okrążenia. W dniu 7 maja 1948 r. w Kucębowie, gm. Bliżyn wpadł w zasadzkę sił bezpieki wraz ze swoją żoną Józefą ps. „Zośka”. Osadzono ich w areszcie UB w Kielcach.

Akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi Zycińskiemu i trzynastu innym_ osobom skierowano do Wojskowego Sądu Rejonowego w Kielcach w dniu 2 czerwca 1948 r. z wnioskiem o rozpoznanie sprawy w trybie doraźnym. Postanowieniem z dnia 13 lipca 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Kielcach zdecydował o rozpoznaniu niniejszej sprawy bez zastosowania przepisów o postępowaniu doraźnym przed sądami wojskowymi. Obok Aleksandra Życińskiego oskarżonymi w tej sprawie zostali: Karol Łoniewski, Czesław Spadło, Józef Figarski, Stefan Sowa, Mieczysław Szkopek, Kazimierz Stanisławek, Władysław Dygas, Janusz Durski, Marian Jarosiewicz, Edward Ziętek, Tadeusz Gregorczyk, Stanisław Więcaszek, Ludwik Środa. Pozostałych dwadzieścia jeden osób – żołnierzy oddziału „Wilczura”, w tym zona Aleksandra Życińskiego – Jóźefa Zycińska sądzone były w odrębnym procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Kielcach. Marian Sowa ps. „Orlicz” został skrytobójczo zastrzelony 2 maja 1948 r. na polecenie funkcjonariuszy PUBP Starachowice przez ich tajnego współpracownika w lesie koło Wąchocka, zaś postrzelony wówczas inny żołnierz tego oddziału – Jan Dymiński ps. „Sęp” ukrywał się przed organami bezpieki przez kolejne osiem lat, aż do 1956 roku. Rozprawa przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Kielcach na sesji wyjazdowej w Starachowicach odbyła się w dniach 27 – 31 lipca 1948 r. Przewodniczącym składu orzekającego był sędzia Wojskowego Sądu Rejonowego w Kielcach – kapitan Norbert Ołyński, zaś ławnikami kapral Zygmunt Półrolniczek oraz kapral Teofil Klemensiewicz. Aleksander Życiński składając wyjaśnienia przed sądem przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Inni oskarżeni, w tym Karol Łoniewski, Czesław Spadło i Józef Figarski przyznali się do części zarzucanych im przestępstw. Aleksander Życiński jako dowódca oddziału chciał prawdopodobnie wziąć całą winę na siebie, aby w ten sposób ratować pozostałych aresztowanych jego żołnierzy, w tym żonę Józefę Życińską. W ostatnim słowie oskarżony Aleksander Życiński prosił sąd o wymierzenie mu kary pozbawienia wolnosci i nieorzekanie wobec niego kary śmierci.

Wyrokiem sygn. Sr 448/48 z dnia 31 lipca 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Kielcach na sesji wyjazdowej w Starachowicach uznał oskarżonego Aleksandra Życińskiego za winnego popełnienia zarzucanych mu przestępstw: z art. 14 § 1 i 2 powołanego wyżej dekretu z 13 czerwca 1946 r. i z art. 86 § 2 kodeksu karnego Wojska Polskiego — założenie i dowodzenie związkiem mającym na celu zbrodnie oraz usiłowanie przemocą zmiany ustroju Państwa Polskiego, za co wymierzył mu karę śmierci; za przestępstwa z art. 1 § 2 i § 3 dekretu z 13.06.1946 r. — zabójstwo i usiłowanie zabójstwa funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, za co wymierzył mu karę śmierci; za przestępstwa z art. 225§1 kk — trzy zabójstwa o trzy usiłowania zabójstwa, za co wymierzył mu trzykrotnie karę śmierci i trzykrotnie po piętnaście lat więzienia; za przestępstwa z art. 259 kk z 1932 r. —dziesięć napadów rabunkowych, za co skazał go na kary od pięciu do piętnastu lat więzienia. Na zasadzie art. 46 § 1 lit „a” i art. 48 § 1 kodeksu karnego Wojska Polskiego (dekret PKWN z 23.09.1944 r ) orzekł w stosunku do Aleksandra Życińskiego utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek całego mienia skazanego. Na podstawie art. 32 § 2 powołanego wyżej kodeksu karnego Wojska Polskiego jako karę łączną wymierzył mu karę śmierci. Kary śmierci wyrokiem tym wymierzono także Karolowi Łoniewskiemu, Czesławowi Spadle i Józefowi Figarskiemu. Pozostałym oskarżonym wymierzono kary długoletniego więzienia.

print

Komentarze

About Wojciech Zapała

Jestem takim nadrzecznym łazęga czyli popularnie wędkarzem jest to jedna z moich pasji Zajmuje się amatorsko grafiką i tworzeniem portali społecznościowych.Jestem twórcą i wspóltwórcą wielu portali obecnie najnowszym dzieckiem jest portal Piewca .pl z bardziej znanych portali jest to seria przewodników wędkarskich Świętokrzyski,Pomorski i Łodzki Przewodnik WędkarskiZakres moich zainteresowań jest dość szeroki, jest to historia regionu ,socjocybernetyka społeczna,przyroda i różne powiązane z nimi rzeczy. Nie wierzę w obecny system monetarny. Jestem zafascynowany rozwiązaniami Szwajcarii i to nie tylko w kwestii waluty lokalnej ale tez obronności oraz demokracji bezpośredniej