To jedna z najbardziej tajemniczych spraw, którą w ostatnim czasie zainteresowała się cała Polska. Choć od zaginięcia mieszkańca Krakowa miną wkrótce dwa miesiące, nadal nie wiadomo, co się z nim stało po wyjściu z imprezy na krakowskim Kazimierzu.Mężczyzna zaginął w nocy z 6 na 7 stycznia, gdy wyszedł z imprezy urodzinowej swojej żony. Ostatni raz kamery monitoringu zarejestrowały Piotra Kijankę w okolicy Mostu Kotlarskiego przy Bulwarach Wiślanych. Tam ślad się urywa.

print