Krzyże pokutne zazwyczaj spotyka się na Śląsku, bywają na Białorusi a dwa są na Kielecczyźnie. Krzyż pokutny wykuwało się za karę, zazwyczaj za zabójstwo. Człowiek skazany na krzyż pokutny musiał własnoręcznie go wykuć. Kuł go nie raz dzień i noc, przy nim odpoczywał, spał. Każdy kto spotkał takiego rzeźbiarza mógł go zlinczować ale tak by go nie zabić, nie okaleczyć i nie niszczyć mu pracy. Jeżeli krzyż sam pękł skazaniec kuł go od nowa. Czasem na krzyżu wykuwano też narzędzie zbrodni.

Legenda
Królowa Bona gdy wyjeżdżała z Polski do Włoch zabierała ze sobą kilka wozów ze skarbcem. Kilku jej przeciwników próbowało zabić ją i zdobyć przynajmniej część skarbca. Wysłano zbójów w różne części planowanej trasy przejazdu.
Po tym jak w Mostach most się pod wozem zawalił, Bona dojechała do Żernik. Tu napadło ją dwóch uzbrojonych zbójów którzy zabili dwóch dworzan. Sami zbóje zostali złapani i mieli być skazani ma śmierć. Królowa porozmawiała z nimi i dowiedziała się kto ich nasłał i że sami są zwykłymi chłopami, biednymi, wynajętymi do zamachu. Obiecano im wysoką nagrodę i się zgodzili, teraz tego żałują. Królowa darowała im życie ale na sucho im to nie uszło. Po chłoście mieli wykuć z kamienia krzyż, każdy dla siebie i postawić go w miejscu zamachu. Królowa odjechała dalej a chłopi zamachowcy kuli krzyże.

Archeolodzy którzy badali krzyże stwierdzili że są one dużo starsze i w czasach Bony już długo stały.W ziemi znaleziono szkielet kilkuletniego dziecka ale z okresu I wojny światowej.

print