Ukryta kapilczka

W połowie Stycznia 1945 r Rosjanie w kilkudniowej bitwie dotarli do Kielc. Rosyjscy dowódcy prowadzili wyścig kto pierwszy dojdzie do Berlina Żukow czy Koniew. Obaj nie licząc się ze stratami nacierali na swych odcinkach frontu. Zdarzało się że Niemieckie jednostki które znalazły się za linią frontu stawiały opór i usiłowały przedzierać się na zachód.Front był podziurawiony tak zwanymi „wędrującymi kotłami” Niemcy nie byli już w stanie utrzymać konkretnego terenu ale nie dawali się zlikwidować i będąc stale oblężonymi posuwali się w wyznaczonym kierunku. 14 stycznia Rosjanie zajęli Kielce ale w nocy niedobitki 16 dywizji pancernej takim „Wędrującym Kotłem”zajęli Kielce na nowo i Rosjanie znów musieli odbijać. Dowództwo Niemieckie swe siły rozdzieliło na trzy części które miały znów się połączyć kilka kilometrów za Kielcami. Miało to zmylić Rosjan i nie dopuścić do całkowitego rozbicia na wypadek większego uderzenia. Uderzenie takie nastąpiło w Posłowicach. Rosjanie przypuścili kilka ataków od strony Dymin ale ataki odparto. Kolejny atak poszedł od strony Dymin i Kowali, ale nastąpił w momencie gdy Niemcy już się rozdzielili. Jedna część przez Kielce skierowała się na Suchedniów, druga przez Białogon na Piekoszów, trzecia na Sitkówkę Wolę Murowaną. Ta trzecia grupa dostała się pod atakujących od strony kowali Rosjan i ponieśli dotkliwe straty jednak przedarli się i trzy grupy połączyły się w okolicach Oblęgorka. Ukryta-kapliczka
W silnie ostrzelanych lasach Posłowickich pozostało wiele pojazdów które utknęły z braku paliwa lub ich załogi straciły kontakt z pozostałymi pojazdami i zgubiły się w terenie. Kilka takich pojazdów pojedynczo próbowało przebijać się w spokojniejszy teren i szukać swych resztek jednostek. W rejonie Pierścienicy jedna z Niemieckich Panter utknęła na stromym stoku góry pomiędzy drzewami. Załoga nie widząc innego wyjścia pozostawiła czołg. Jeden z czołgistów rozerwał się granatem w czołgu. Dwóch poszło lasem, nie znając terenu dotarli w miejsce gdzie jest teraz kapliczka. Walki w lesie ucichły i wiedzieli dobrze że lada chwila dostaną się w ręce Rosjan. Stanęli na przeciw siebie z wyciągnięta bronią i strzelili do siebie równocześnie. Znaleźli ich później miejscowi ludzie. Zabrali im buty i pogrzebali na miejscu, a że nie wolno było upamiętniać miejsc pochówku Niemieckich żołnierzy zawieszono kapliczkę ale za drzewem tak by była ledwo widoczna z drogi. Kapliczka schowana jest na drzewie  przy niebieskim szlaku.

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *