Kapliczki i świątki ludowe.

Prastary zwyczaj wznoszenia krzyżów, budowania kaplic i figur przydrożnych sięga początkami pierwszych lat chrześcijaństwa w Polsce. Zapewne najpierw rozpowszechnił się w zwycięskim pochodzie krzyż, jako symbol nowej i prawdziwej wiary. Z biegiem czasu prócz krzyżów, rozpowszechniają się na ziemi polskiej kaplice i figury, stawiane najczęściej przy drogach, a takie na miejscach upamiętnionych jakiś wydarzenie, przez lud pobożny, pragnący uzewnętrznić swoje uczucia religijne, podziękować za doznaną pomoc i opiekę Bożą. Zresztą, każda kaplica, krzyż czy figura ma swoją własną historię. Z oddalenia minionych lat mówią nam o jakichś dawnych wydarzeniach, o smutkach, cierpieniach i chwilach radości nieznanych nam ludzi, po których został tylko wiekiem schylony krzyż, albo kamień przydrożny z wyobrażeniem Boga, jakby na świadectwo tej prawdzie, że wszystko co ludzkie przemija, a Bóg jest wieczny. Wśród wielkiej ilości kaplic, krzyżów, świątków nie trudno znaleźć okazy bardzo interesujące , prawdziwe dzieła sztuki. Wiele takich niezwykle pięknych kapliczek, świątków i krzyżów wykonali ludzie prości, nie mający fachowego przygotowania w tym kierunku, ani odpowiednich narzędzi. Ci prości i nieuczeni ludzie to artyści ludowi „z Bożej łaski”, to jednostki wybitnie uzdolnione, których talentowi spotęgowanemu siłą głębokiej wiary zawdzięczamy cenny dorobek artystyczny sztuki ludowej. Prace tych samorodnych artystów wiejskich stanowią bardzo ciekawy materiał dla poznania
rodzimej sztuki ludowej. Występuje w nich bowiem, wielkie bogactwo oryginalnych pomysłów, różnorodność form, interesujące zdobnictwo kryjące w sobie nierzadko motywy zdobnicze z bardzo odległych czasów. Jest to skarbnica, którą zainteresować się powinna w pierwszym rzędzie sama wieś, aby w dalszym ciągu pomnażać, wzbogacać i rozwijać artystyczny dorobek
swych przodków. Jednakże te cenne pamiątki ludowe robione najczęściej z drzewa, ulegają szybkiemu zniszczeniu, tym bardziej, że brak nad niemi należytej opieki. Często się słyszy o lekkomyślnym niszczeniu ich przez dzieci i młodzież , lub którzy przy strojeniu kwiatami i zielenią, wbijają gwoździe w delikatną rzeźbę, kalecząc i psując misterną robotę artysty i przyśpieszając
jej zniszczenie Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że dziś często spotykamy się z niezrozumieniem i niedocenianiem swoistej sztuki ludowej Coraz częściej sprowadza się z miasta fabryczne figury, wykonane na jedną modłę, liche, martwe, mało wartościowe pod względem artystycznym mogą równać się z tworami artyzmu ludowego. W dziełach natchnionych artystów wiejskich tli wiecznie żywy płomień uczuć religijnych. Ich dzieła tworzone nie dla zarobku, ale „na chwałę Bożą” są wspaniałym wyrazem odwiecznej tęsknoty duszy ludzkiej do Dobra i Piękna. Niechże więc nie ginie to, co piękne, proste i wzniosłe! Chrońmy od zniszczenia ginące pamiątki sztuki ludowej. Młode pokolenia, które przeszły szkołę i dalej czerpią oświatę w różnych organizacjach
kulturalno-oświatowych powinny ze zrozumieniem i szacunkiem otoczyć troskliwą pieką owe symbole wiary, z których przemawia do nas twórcza myśl ludu wiejskiego i promieniuje wokół proste, szczere uczucie miłości Boga.

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *