Stalingradzka zemsta w Kielcach

Podczas Okupacji wschodnie kraje zajęte przez Niemcy traktowane były jako zaplecze. W nich między innymi leczono rannych, tu przyjeżdżali na wypoczynek i rekonwalescencje. Po ciężkich mrozach w Rosji odpoczywających i rannych żołnierzy znacznie przybyło. Ci którzy byli w widoczny sposób okaleczeni mieli zakaz wstępu do miast by nie szerzyć paniki i antyniemieckiej propagandy.
Podczas bitwy pod Stalingradem grupa niemieckich żołnierzy (przyjaciół) dostała się pod silny ostrzał Rosyjski. Padło wielu zabitych w tym jeden z bliskich przyjaciół z jednego oddziału. Gdy ostrzał zelżał wycofali się a w śród zabitych zostawili swego przyjaciela. Wołał na nich by go zabrali, oni też wiedzieli że ten żyje, mimo to zostawili go. Pod osłoną nocy rannemu udało się wyczołgac w bezpieczne miejsce i wrócił do resztek jednostki. Tu się dowiedział że jego przyjaciele poszli na lotnisko i wydostali się z frontu. On jako ranny też poszedł na lotnisko i udało mu się załapać na jeden z ostatnich samolotów z oblężonego Stalingradu. Trafił do szpitala w Polsce. Tu po podleczeniu ran postanowił odnaleźć swych przyjaciół którzy go porzucili w potrzebie. Dowiedział się że właśnie są w Kielcach. Nałożył swój stary brudny mundur i pojechał do Kielc. Długo znajomych nie szukał, znalazł ich w kawiarni Nur Für Deustche (tylko dla Niemców na rogu Małej i Kolejowej (dzisiejszej Sienkiewicza). Stanął w drzwiach, bardzo zwrócił uwage wszystkich obecnych, zaczął wymawiać znajomym to co mu zrobili, w skrócie opowiedział co się stało. Gdy znajomi jego słuchać go nie chcieli i kazali mu się wynosić jako brudasowi frontowemu ten spod munduru wyciągnął wiążkę granatów i rzucił pod nogi kolegom. Wielki wybuch zdemolował kawiarnię, zabił większość osób w tym wszystkich znajomych porzuconego. Zaraz na miejscu zjawiło się Gestapo i Policja. Nie wiadomo czy sprawcę złapano czy udało mu się uciec. Zabroniono interesować się tym zdarzeniem nawet Niemcom a ci co coś wiedzieli mieli milczeć. Po wojnie na ścianie budynku zawieszono tablicę pamiątkową z napisami że w tym miejscu 24 II 1943 oddział Armii Ludowej dokonał udanego zamachu…
Dziś tablicy nie ma a zdarzenie jest coraz bardziej zapomniane.

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *