Wilk z Bodzentyna

Był dawno temu w Bodzentynie żołnierz z załogi Bodzentyńskiego zamku który upatrzył sobie dziewczynę mieszkającą pod lasem. Była czarownicą o czym później się dowiedział. Odwiedzał ją w każdą wolną chwilę i spędzał z nią każdy wolny czas. Tak się w niej zakochał że rzadko bywał w karczmie, ze znajomymi rzadko przesiadywał, przestał grać w kości tylko o dziewczynie spod lasu myślał. Ale któregoś dnia ktoś zazdrosny przeskarżył do biskupa że ta dziewczyna to czarownica i powinna na stosie skończyć, zanim żołnierza opęta. Żołnierz miał wtedy służbę, ale wiedząc że grozi dziewczynie niebezpieczeństwo zdezerterował, uciekł do dziewczyny i ostrzegł ją. Obława na nich dwoje była już blisko, do lasu uciekać nie było już czasu, przynajmniej w ludzkiej postaci. Schować się też nie było gdzie więc żołnierza zamieniła w Wilka a sama siebie w Kruka. Oboje jako zwierzęta mieli większe szanse na ucieczkę. Obława wojska Biskupiego dom czarownicy spalili ze wszystkimi miksturami czarownicy. Ta długo nie mogła odczarować ani siebie ani Wilka bo nie dość że mikstur nie było to i zaklęcia zapomniała. I tak dwoje Kruk i Wilk błąkali się długo po puszczy Jodłowej aż któregoś Sabatu poszli na Łysą Górę z prośba o pomoc. Tam wywołali sporą sensację bo inne czarownice uważały że ta zginęła wraz z żołnierzem w płonącym domu, ale siostrzyce czarownice pomogły i odczarowały ich.  Potem oboje czarownica i żołnierz przenieśli sie w inną część lasu i szczęśliwie żyli.

print