Tajemnicze porwania obywateli japońskich z Koreą Północną w tle

W latach 70 i 80 XX wieku doszło do serii tajemniczych porwań w Japonii. Śledztwo japońskiego rządu oraz zeznania północnokoreańskich agentów, którzy uciekli ze swego kraju, potwierdziły, że wiele z tych porwań było najprawdopodobniej inspirowanych i przeprowadzonych przez Koreę Północną. Dopiero w 1991 roku japoński rząd rozpoczął starania o rozwiązanie tej kwestii, której zdecydowanie zaprzeczała strona koreańska. Szereg działań na przestrzeni dekady doprowadził do przyznania się przez rząd północnokoreański do porywania obywateli japońskich na szczycie Japonia-Północna Korea w 2002 roku.2014529143737813734_20

Co jednak skłoniło jeden z najbardziej odizolowanych reżimów na świecie do takich kroków? Jednym z najbardziej prawdopodobnych motywów może być chęć ukrycia koreańskich agentów działających na terenie Japonii. Nie jest tajemnicą, że reżim w Phenianie intensywnie obserwuje otaczający go świat poprzez swoją siatkę szpiegów ukrytych zagranicą. Możliwe jest również, iż porwani mieli za zadanie przeszkolić potencjalnych agentów by lepiej mogli infiltrować społeczeństwo i instytucje japońskie. Równie prawdopodobne jest, że reżim północnokoreański potrzebował ochotników do działań terrorystycznych na terenie Japonii – jak w przypadku lotu 531 linii Japan Airlines, który został porwany przez członków Japońskiej Czerwonej Armii, a którzy znaleźli schronienie w Korei Północnej (tzw. Grupa Yodo-go) w 1970 roku.

Porwania wydają się nie mieć głębszego sensu – żaden z porwanych obywateli Japonii nie był pracownikiem rządowym z dostęp do tajnych informacji – wszyscy uprowadzeni Japończycy byli przeciętnymi, w niczym się niewyróżniającymi ludźmi. Były to pary, jak również pojedynczy ludzie, w różnym wieku. Wydaje się to przemawiać za teorią infiltracji japońskiego społeczeństwa – szeroki przekrój osobowy miał zapewnić agentom jak najlepsze dostosowanie się do Japończyków. Dziwić może jednak dlaczego, mimo geograficznej bliskości obu państw, trzy osoby zostały uprowadzone na terenie Europy. Dość prawdopodobne jest, że chciano w ten sposób zmylić rząd japoński, a z drugiej zwerbowani członkowie grupy Yodo-go mieli akurat sposobność uprowadzić japońskich obywateli.

Choć japoński rząd oficjalnie uznał 17 przypadków uprowadzeń za przeprowadzone przez Koreę Północną, nie wyklucza się, że takich przypadków było więcej. Podejrzewa się, że uprowadzono również mieszkańców Japonii nie posiadających japońskiego obywatelstwa (w tym uciekinierów z Korei Północnej). Badanie przypadków uprowadzeń potencjalnie związanych z działalnością północnokoreańskiego reżimu jest utrudnione ze względu na niechęć tamtejszych władz do jakiejkolwiek współpracy. Rząd Japonii zwrócił się do Korei Północnej z prośbą o zbadanie ponad 30 innych zniknięć, ale bezskutecznie.

Przypadki japońskie pozwoliły ujawnić, że porwania przez władze północnokoreańskie nie dotyczyły tylko obywateli japońskich. Powracający z Korei zeznawali, że znajdują się tam również obywatele innych krajów jak Tajlandia, Rumunia, czy Liban. Największą oficjalnie uznaną grupę stanowią południowi Koreańczycy, których liczbę szacuję się na ponad 80 tysięcy porwanych podczas wojny koreańskiej (1950-53) i ponad 3 tysiące porwanych od zawieszenia broni. Z tej liczby los 480 pozostaje nieznany. Oficjalnie również uznano porwanie obywatelek Tajlandii i Rumunii – oba przypadki miały miejsce w 1978 roku.

Choć Korea Północna przyznała się do porwań japońskich obywateli w 2002 roku, to do tej pory sprawa nie została wyjaśniona. Według władz w Phenianie z grupy 12 porwanych, których los jest nieznany, ośmioro nie żyje, a czworo nigdy nie było na jej terytorium. Pięciorgu porwanym pozwolono, wraz z rodzinami, na powrót do Japonii. Sprawy zmarłych mogą budzić zastrzeżenia, choćby ze względu na brak obiektywnych danych to potwierdzających. Materiał dowodowy zebrany w Japonii przeczy chociażby twierdzeniom, że Shuichi Ichikawa, który był młody wiekiem i nie umiał pływać, utonął podczas podróży służbowej na skutek zawału. Ponadto brakuje zwłok, co władze północnokoreańskie tłumaczą między innymi intensywnymi opadami, które wymyły zwłoki. Zwrócono dwa ciała, które okazały się nie być ciałami osób uprowadzonych. Nie przedstawiono również wiarygodnych dokumentów potwierdzających zgony – co więcej, wszystkie przedstawione akty zgonu były wystawione przez ten sam szpital, choć z różnymi datami. Korea Północna tłumaczyła to pośpiechem przed szczytem w 2002 roku. Ponadto reżim północnokoreański twierdzi, iż w potwierdzonych przypadkach ukarał sprawców uprowadzeń. Niestety, póki co nie ma możliwości zweryfikowania tych twierdzeń.

Choć w sprawie wiadomo coraz więcej, przede wszystkim przez aktywność japońskiego rządu, to nadal pozostaje wiele niewiadomych. Nie jest znana ani dokładna liczba, ani los porwanych. Naciski dyplomatyczne również nie przynoszą znaczącego postępu. Korea Północna, mimo przyznania się w 2002 roku, uniemożliwia swoją postawą wyjaśnienie sprawy i nic nie wskazuje, że sprawa ta znajdzie szybko swój koniec.

print

About Czarna Owca

Czarna owca to taka osoba która jest w danym gronie (w rodzinie , szkole , pracy) uważana z różnych powodów za kogoś gorszego