Archivi autore: Joanna Kolankowska

Wymiar etyczny wydarzeń w Rząbcu

 

We wsi Rząbiec przy kontrowersyjnym pomniku szkalującym żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych w minioną niedzielę odbywały się uroczystości upamiętniające wojenne wydarzenia z 8 września 1944 r. Organizowane były przez sołtysa miejscowości wspieranego m. in. przez stowarzyszenia gloryfikujące utrwalaczy władzy ludowej i kombatantów Armii Ludowej. Członkowie i sympatycy Fundacji Odzyskajmy Naszą Historię dowiedzieli się, że podczas gdy wielce zasłużeni dla wsi przypinają do piersi medale, tuż obok wśród śmieci leżą rozgrzebane kości członków grupy „Tadka Białego”. 14329369_1229902390395063_118082495_oPrzypomnijmy, 8 września 1944 w Rząbcu doszło do schwytania 12 żołnierzy z patrolu aprowizacyjnego Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych przez oddział Armii Ludowej pod dowództwem Tadeusza Grochala „Tadka Białego” wspierany przez skoczków z wywiadu sowieckiego pod dowództwem Iwana Karawajewa. W wyniku podjętej przez NSZ akcji odbicia więźniów doszło do walki, która w późniejszych latach była wykorzystywana przez instalujące się w Polsce władze komunistyczne do niesłusznego oczerniania żołnierzy NSZ i propagandowych, historycznych kłamstw. Po powitaniu przez sołtysa uczestników uroczystości „ 72. Rocznicy tragicznych wydarzeń w Rząbcu” rozpoczęła się „część religijna” – zainicjowano krótką Modlitwą, poprowadzonej przez popa Władysława Tyszuka przeprowadził kolejną w towarzystwie chóru (ksiądz katolicki odmówił uczestnictwa w tych wydarzeniach). Następnie została odegrana pierwsza zwrotka Hymnu Narodowego. W czasie trwania obchodów, które zgromadziły około 40 osób, w tym przedstawicieli Ambasady Rosyjskiej, z ust przemawiających padło wiele niezrozumiałych, pełnych sprzeczności, wybiórczych i niepodpartych źródłami słów uderzających w dobre imię polskich żołnierzy, Polaków i Rzeczpospolitej. Przemówienia rozpoczął kpt. Eugeniusz Kurylski z rady krajowej żołnierzy AL, który nazwał żołnierzy NSZ i Brygady Świętokrzyskiej zbrodniarzami mordującymi „Gwardzistów”, rolników i ludność wsi na ziemi świętokrzyskiej i Lubelszczyźnie, mając na myśli oddział cichociemnego mjr. Leonarda Zub-Zdanowicza ps. Ząb. Następnie wypowiedział się m. in. płk. Jan Morek z Ruchu Odnowy Rzeczypospolitej Polskiej i Adam Śmiech – publicysta „Myśli Polskiej”, uznający się za przedstawiciela „innej, intelektualnej endecji” oprócz zarzucania żołnierzom Brygady Świętokrzyskiej współpracy z Paulem Fuchsem i kolaboracji z Niemcami, wypowiedział wiele niezwiązanych ze sobą stwierdzeń, z których nie można wyciągnąć sensu wystąpienia. Kolejnym mówcą był Sławomir Zakrzewski z Ruchu Suwerenności Narodu Polskiego, przedstawił się jako zwolennik ruchu narodowego, powiedział, że jest dumny, że chłopcy z NSZ walczyli z okupantem, ale nie może być dumny ze „zbrodni”, zacytował wyrwane z kontekstu słowa Romana Dmowskiego o potrzebie przyjaźni z Rosją, a dalej stwierdził: „(…)To nie jest tylko pomnik, który pan Kunert czy inny Żyd, będzie chciał przestawiać czy niszczyć, tak jak wiele innych w Polsce, ale to jest autentyczna krew i kości naszych braci, którzy zginęli tylko dlatego, że mieli jakieś inne odznaki, w innych organizacjach, nie takich poprawnych, jak dzisiaj, politycznie. Dzisiaj się wykorzystuje piękne symbole narodowe, jak Narodowe Siły Zbrojne, uknuli głupi , za przeproszeniem, termin Żołnierzy Wyklętych, żeby nas pognębić jeszcze bardziej, a przecież my którzy kochamy Polskę, dla nas nie są ważne jakieś dekoracje, jakieś symbole, jakieś przydomki, przymiotniki, dla nas są ważne wartości, jesteśmy chrześcijanami, którym Pan Bóg dał wiarę, który 1000 lat temu dał nam szansę przyłączyć się do narodów chrześcijańskich i z braćmi ze Wschodu i z Zachodu chcemy żyć w pokoju, nie chcemy być wykorzystywani do rozgrywek politycznych. Macie tutaj mieszkańcy Rząbca skarb! Macie tutaj męczenników, bo jedni i drudzy, im się wydawało, że walczą za wspólną sprawę.(…)” Po jeszcze kilku przemówieniach, odśpiewaniu Roty – pieśni która w żaden sposób nie wpisywała się w sens wydarzenia, wręczeniu medali i zakończeniu uroczystości, uczestnicy rozmawiali o miejscu z wciąż widocznymi ludzkimi kośćmi nieopodal pomnika, gdzie w 1944 roku po bitwie zostały pochowane ciała i były one cztery lata później ekshumowane. Zszokowani takimi doniesieniami, poprosiliśmy żeby nas tam zaprowadzili. Po przejściu na to miejscu okazało się, że w zaśmieconym piaskowym wyrobisku, pozbierane w jednym miejscu są rzeczywiście ludzkie szczątki, a zainteresowani pokazują i opowiadają o nich jak o atrakcji; ktoś postanowił położyć obok nich kwiaty. Doszły do nas kolejne informacje, o ludziach przez lata pobierających piach z tego miejsca, którzy znajdując fragmenty czaszek z powrotem je przysypują. To pokazuje w jaki sposób i z jaką czcią spadkobiercy komunistów traktują swoich bohaterów, o których jeszcze kilka chwil wcześniej tak pięknie mówili. Rozejrzeliśmy się po tym miejscu i spod niewielkiej warstwy ziemi widać było kolejne kości. Przerażeni sytuacją, postanowiliśmy zgłosić sprawę policji. Teren zabezpieczono, zjawił się lekarz sądowy i prokurator. Wiadomo, że organizatorom i uczestnikom prawdopodobnie zostaną postawione zarzuty zbezczeszczenia szczątków ludzkich. Sprawa została nagłośniona, wkrótce pojawi się więcej materiałów filmowych w szerokiej informacji publicznej.

Źródło: Fundacja Odzyskajmy Naszą Historię/fot. Krzysztof Dziewięcki

 

Biskup niezłomny

Ksiądz biskup Szczepan Sobalkowski urodził się w przeddzień Wigilii 1901 roku w Kromołowie niedaleko Zawiercia  na szlaku Orlich Gniazd w rodzinie robotniczo-mieszczańskiej. Już jako chłopiec wykazywał  wybitne zdolności w nauce, był pilny i pracowity, przyciągnął tym uwagę miejscowego księdza Kazimierza … więcej …..